vege_english_version vege_german_version     


news blog logo
news menu leftnews menu right
top news photography Zima Wasza - Wiosna Nasza! VegeRunners

Drogi Biegaczu, Polska Federacja Wegetariańskich Lekkoatletów ma zaszczyt zaprosić wszystkich zainteresowanych na Wiosenne Wege Grand Prix w Półmaratonie. Celem zawodów jest promowanie diety bezmięsnej, aktywności fizycznej oraz integracja środowiska wege biegaczy. Read more...

Wiadomości

Od Vege

Newsletter

Zapisz się teraz na newsletter vege.com.pl:


Odwiedź:

facebook_vege

Reklama
Wywiad z Mają Ostaszewską

Maja_Ostaszewska_na_skuterzeW warszawskich Łazienkach spotykam się z Mają Ostaszewską - wszechstronną aktorką, której dorobku zawodowego nie trzeba, ani nawet nie sposób pokrótce przedstawić, piękną kobietą, a od pewnego czasu mamą Franka - wegetariańskiego dziecka, już w trzecim pokoleniu, śpiącego teraz spokojnie, kiedy my rozważamy różne bezmięsne kwestie.


Vege: Jesteś mamą wegetariańskiego Franka. Co na to lekarze?
Maja Ostaszewska: W porównaniu z tym, co przechodziła moja mama, mam wiele szczęścia. Jej opowieści są niebywałe. Ja urodziłam się w 72 roku, mam straszą siostrę i dwójkę młodszego rodzeństwa. W tamtych czasach, nawet, gdy zachorowaliśmy na grypę, lekarze mówili, że to dlatego, że nie jemy mięsa. Teraz zarówno moja pani doktor, która prowadziła mnie w czasie ciąży, i sama nie jest wegetarianką, jak i pani doktor, która opiekuje się teraz Frankiem, która także nie jest wegetarianką - obie nie mają nic przeciwko temu. Wręcz odwrotnie - pamiętam, jak w czasie ciąży lekarka powiedziała mi: "super, to mamy z głowy toksoplazmozę i inne choroby, które zagrażają zdrowiu, gdy jada się mięso". I chcę od razu powiedzieć o micie, przez który zarażeniem toksoplazmozą obarcza się koty. Mam dwa koty i owszem, zrobiłam badania, żeby mieć pewność i wewnętrzny spokój, natomiast dowiedziałam się wtedy, że toksoplazmozą można się zarazić głównie jedząc mięso.

 

Nigdy nie miałaś obaw związanych z bezmięsnym sposobem odżywiania się dotyczących zdrowia swojego dziecka?

Przez całą ciążę nie jadłam mięsa, teraz karmię swojego synka, który ma 13 miesięcy, i też nie jem, ani nie daje mu mięsa. Franek nie ma żadnych alergii i jest okazem zdrowia. Moi rodzice mnie w tym wspierają, zwłaszcza, że oni nas też wychowywali wegetariańsko. Ja nigdy w życiu nie miałam anemii i przez całą ciążę miałam bardzo dobry poziom żelaza. W moim poczuciu wegetarianizm to najlepsze, co mogę mojemu dziecku dać. Współpracując z organizacjami, które walczą z niehumanitarnym traktowaniem zwierząt dowiedziałam się, czym jest mięso z chowu przemysłowego. To jest po prostu trucizna. Zwierzęta są faszerowane sterydami, antybiotykami i hormonami, a w trakcie hodowli i uboju, pod wpływem stresu i bólu, ich ciała produkują substancje toksyczne.

Jeśli chodzi o dzieci, to przeraża mnie taka hipokryzja ? przecież one nie chciałyby, żeby cielątko czy owieczka zostały zabite na posiłek dla nich. Rodzice często posuwają się do oszustwa wmawiając dziecku, że czym innym jest owieczka na łące, a czym innym jest to, co na talerzu. Czytałam świetny artykuł Wojtka Eichelbergera na ten temat. On pisał też, że to uczy nas tego, że z łatwością przychodzi nam robić podziały na "my" i "oni". Najpierw w przypadku nas i zwierząt, później nas i innych ludzi? Uważam, oczywiście, że należy dzieci wychowywać w poczuciu, że świat jest piękny i nie należy opowiadać im drastycznych historii. Z drugiej strony jednak ważne jest to, żeby dzieci nie oszukiwać, mówić im, co mają na talerzu. W taki sposób, żeby ich nie przerazić, ale mówić prawdę. Wydaje mi się, że ja tak właśnie będę robić. Jednocześnie wegetarianizm to świadoma decyzja i mój synek będzie miał wybór co do tego, czy jeść mięso. Nie zabronię mu tego.

 

Co odpowiadasz na stwierdzenie "marchewka też czuje"?

Marchewkę muszę jeść, żeby nie umrzeć. To jest naturalne. I na tej zasadzie rozumiem Eskimosów. W warunkach, jakich oni żyją nie ma innego wyjścia, jak jedzenie mięsa. Dla niech to jest naturalne. Będąc w Kenii widziałam, jak lew poluje na zebrę. Mimo to, że się opłakałam, wiedziałam, że to jest naturalne. To nie było okrutne. Niepotrzebnie okrutne. Dla mnie najważniejszym kryterium według, którego oceniam, co jem, a czego nie jem, nie jest zdolność do odczuwania bólu i strachu. Zwierzęta czują tak samo, jak my. Człowiek jest wszystkożerny i może jeść mięso, ale nie musi.

Często spotykam się z radykalnym podejściem, polegającym na tym, że należy od razu zrezygnować ze wszystkiego, wyjechać w Bieszczady, zaszyć się w szałasie i żyć zgodnie z naturą. A ja uważam, że na początek wystarczy maleńki gest - może zrezygnować z ryb, nie nosić futra, zwracać uwagę na to, jakich używa się kosmetyków, czy są nietestowane na zwierzętach - to już jest dobrze. To jest wiele warte. Jeśli pomyślimy o tym, że do zrobienia futra trzeba zamordować kilkadziesiąt małych zwierzątek, na ogół w męczarniach, to ten gest jest już wielki.

 

A co Ci daje wegetarianizm?

Dla mnie wegetarianizm jest czymś najbardziej naturalnym na świecie. Jest dla mnie dziwne, kiedy ktoś mówi "dieta wegetariańska". Dieta kojarzy nam się z ograniczeniem. Jestem prawie całe życie wegetarianką. Spróbowałam mięsa w dzieciństwie i jako osoba dorosła jadłam ryby przez dwa lata, ale czułam się z tym źle psychicznie. Wegetarianizm wyniosłam z domu, a głównym powodem, dla którego mięsa nie jedliśmy było i jest to, żeby nie przyczyniać się do cierpienia zwierząt. Kiedy jemy mięso, to w gruncie rzeczy "zamawiamy" zabijanie zwierząt, "zamawiamy" ich cierpienie. Gdybym dziś musiała z jakiegoś powodu jeść mięso, byłoby to dla mnie coś strasznego. Jedzenie nogi świni, czy sarny nie różniłoby się dla mnie niczym od tego, gdybym miała jeść ludzką część ciała. Wiele lat temu, będąc w Indiach, brałam udział w pogrzebie. W czasie tego rytuału owinięte tylko w materiał zwłoki są palone na stosie. Wielu turystów wspomina zapach takiego palonego ciała jako, z dodatkiem ziół zresztą, jako coś okropnego, czego nie da się zapomnieć. A dla mnie ten zapach był duszący, ale mam podobne wrażenia, kiedy wchodzę do jakiegokolwiek supermarketu i przechodzę koło działu z mięsem ? to jest dla mnie dużo gorszy zapach. Dla mnie jedzenie mięsa jest czymś nienaturalnym.

Ja po prostu nie jem mięsa, a jem to, na co mam ochotę i to, co lubię. Teraz mam małe dziecko, które karmię i tylko pod tym względem planuję i wybieram to, co zdrowe i dobre dla niego. Wcześniej dużo pracowałam, żyłam w pędzie i dopiero dzięki Frankowi zaczęłam dbać o siebie i o to, co jem. Ale podkreślam - nie mam żadnej diety, nie jestem na diecie. Bardzo lubię jeść. Niczego sobie nie odmawiam, chodzi mi tylko o to, żeby nie zabijać zwierząt.

Muszę jednak przyznać, że mam sobie też wiele do zarzucenia. Wśród moich butów można jeszcze znaleźć skórzane, ale staram się już takich nie kupować. A zabawne jest to, jak pytam w sklepie, z czego jest na przykład ta torebka i słyszę: "oczywiście, że z prawdziwej skóry", a ja na to - w takim razie dziękuję.

Jest wiele rzeczy, które powinnam jeszcze poprawić i staram się to robić. Wegetarianizm daje mi rodzaj ulgi. Nie wyobrażam sobie życia ze świadomością, tego że, kiedy sobie tu siedzę, piję kawę, dla mnie są mordowane w tak potwornych warunkach zwierzęta w rzeźniach, że są tak potwornie traktowane w chowie przemysłowym.

 

Czyli spokój ducha?

Nie do końca. Mam jednak świadomość, że to ciągle się dzieje i to jest trudne do zniesienia. Tym osobom, które zastanawiają się nad wegetarianizmem mogę powiedzieć tylko jedno: jeśli ktoś zastanawia się "dlaczego?", niech wybierze się do rzeźni. To jest najprostsza odpowiedź.

 

Wywiad z Vege Nr 7/2008 (7) 

 

Magazyn Vege

VEGE to miesięcznik nie tylko dla wegetarian, również dla wszystkich dbających o siebie, swoje zdrowie i pozytywne relacje z innymi oraz jakość otaczającego ich świata. VEGE propaguje nowoczesny, alternatywny styl życia, dbałość o naturę i zdrowie. Pismo dostarcza informacji dotyczących zdrowia i żywienia, przedstawia gwiazdy i autorytety, daje rady przydatne w codziennym życiu. Poruszane tematy to: imprezy i wydarzenia wegetariańskie, wywiady z gwiazdami-wegetarianami, wege przepisy kulinarne, żywienie, etyka, fitness, natura, medycyna naturalna, moda, kosmetyki, ekologia, ludzie i zwierzęta, ochrona środowiska, joga.
NIE TYLKO DLA WEGETARIAN

Zamów egzemplarz

Reklamy




Stworzone dzięki Joomla!. Designed by: Free Joomla Theme unlimited hosting Valid XHTML and CSS.

Copyrights 2006-2009 Magazyn Vege. NEWMAN Sp. z o.o.
www.vege.com.pl    
www.pilotclub.pl     www.projektoryiekrany.pl     www.newman.pl     www.newman.istore.pl